Dom, Dziecko

5 przekonań na temat pieniędzy, które warto przekazać dziecku

Czerwiec 1, 2017

Pieniądze w naszym świecie odgrywają ważną rolę, ponadto dotyczą każdego z nas. Prędzej czy później temat ten stanie się istotny również dla naszych dzieci.  Czy powinniśmy zatem rozmawiać z dziećmi na ten temat , czy raczej odwlekać ten wątek najdłużej jak się da? A jeśli powinniśmy rozmawiać, to jakie ważne kwestie należy przekazać dziecku? O wypowiedz na ten temat poprosiłam eksperta, który gości dzisiaj na moim blogu redaktora portalu finansowego MySaver.pl Jakuba Góreckiego. Myślę, że niektóre z podpowiedzi mogą przydać się nie tylko naszym dzieciom, ale również i nam 🙂 

Dzieci chłoną wiedzę jak gąbka i nierzadko zaskakują tym swoich rodziców. Wprawdzie edukacja finansowa w Polsce jest mocno zaniedbywana, zarówno przez rodziców jak i szkołę, jednak mimo to dzieci o pieniądzach wiedzą naprawdę wiele. Pomagają im w tym telewizja, Internet, a także baczna obserwacja i naśladownictwo zachowań rodziców i innych członków rodziny. Jakie przekonania dotyczące finansów warto przekazać maluchom?  

Co dzieci wiedzą o pieniądzach?

 

Socjalizacja finansowa najmłodszych to temat niezwykle interesujący. Jest to długotrwały proces, który od lat budzi zainteresowanie naukowców i badaczy. Wbrew pozorom i powszechnemu przekonaniu rozpoczyna się on bardzo wcześnie. Zdaniem zarówno Anselma Straussa jak i włoskich badaczek A. E. Berti i A. S. Bombi zaczyna się w wieku 3 lat i składa z kilku etapów. Pierwszy etap, który przypada zwykle na 3 i 4 rok życia, objawia się umiejętności odróżniania pieniędzy od innych przedmiotów, jednak bez rozumienia ich funkcji i wartości. W kolejnych etapach finansowej socjalizacji dziecko zyskuje świadomość funkcji pieniądza, rozróżnia różne jego rodzaje, poznaje wartość, a także rolę w transakcji kupna-sprzedaży. Finalny etap edukacji finansowej przypada, zdaniem naukowców, na 8-11 rok życia, kiedy to dziecko może się wykazać poprawnym i pełnym zrozumieniem procesu wymiany ekonomicznej. Wiele jednak zależy od poziomu rozwoju malucha, jego zainteresowaniem tematem pieniędzy, a także edukacyjnym wsparciem ze strony rodziców.

Edukacja finansowa dzieci – dlaczego warto?

Edukacja finansowa dzieci to zadanie niełatwe, jednak niezwykle istotne. Szczególnie dziś, w świecie przesiąkniętym komercją, gdzie atakujące zewsząd reklamy, promują konsumpcyjny styl życia, a wszechobecni pośrednicy finansowi tylko czyhają na naiwnych i nieświadomych klientów. Mając powyższa na uwadze, warto do zadania tego odpowiednio się przygotować i nigdy nie zbywać pociechy zdawkowymi odpowiedziami.

W początkowym etapie rozwoju dziecko buduje swój światopogląd na bazie obserwacji. Nie należy zatem traktować tematu pieniędzy jako tematu tabu, gdyż zmusi to malucha do poszukiwania wzorców poza domem, co może być zgubne w skutkach. Nawet krótkie rozmowy na temat finansów, pozwolą dziecku zrozumieć, skąd biorą się pieniądze oraz jakie zależności nimi rządzą. Zaspokajanie ciekawości malucha, angażowanie go w codzienne zakupy i dawanie każdego dnia dobrego przykładu to zdecydowanie najskuteczniejsza forma finansowej edukacji. Pozwala bowiem przekazać podstawowe zasady przedsiębiorczości i zarządzania budżetem, nauczyć odróżniania potrzeb od zachcianek, podkreślić rolę gromadzenia oszczędności czy chociażby uświadomić niepotrzebne koszty związane  zaciąganiem kredytów i pożyczek.

5 przekonań na temat pieniędzy, które powinieneś przekazać swojemu dziecku

1. Marzeń nie warto finansować środkami z kredytu

Konsumpcyjny styl życia szczególnie dla dziecka może stanowić niemałą pokusę. Chęć posiadania komputera, konsoli, tabletu, smartfona, drona i wielu innych niekoniecznie potrzebnych gadżetów napędzana jest zwykle przez przechwałki rówieśników oraz reklamę. Realizacja tak dużej ilości marzeń może w pewnym momencie okazać się kłopotliwa i zmusić do sięgnięcia po kredyt. Warto uświadomić maluchowi, że nie jest to zbyt rozsądny krok, gdyż wiąże się z dużym i niepotrzebnym kosztem. Im szybciej dziecko to zrozumie, tym łatwiej będzie mu w przyszłości zarządzać własnymi pieniędzmi.

By pomóc dziecku zrozumieć, jak funkcjonuje kredyt, warto zaoferować mu finansowe wsparcie w realizacji większego zakupu. Oprocentowana pożyczka pozwoli zrozumieć maluchowi, że spełnienie jednego dużego marzenia, będzie się wiązało z kilkoma miesiącami wyrzeczeń. Konieczne jest jednak zachowanie konsekwencji. Umorzenie długu lub udzielenie kolejnego kredytu nie będzie najlepszą lekcją dla dziecka.

2. Oszczędności gwarancją bezpieczeństwa

Rozsądne zarządzanie pieniędzmi prowadzi w konsekwencji do wygospodarowania pewnych nadwyżek, które dobrze jest zatrzymać na przysłowiową czarną godzinę. Dziecko powinno mieć świadomość tego, że odraczanie konsumpcji i oszczędzanie nie tylko zapewnia poczucie bezpieczeństwa, ale prowadzi też do uzyskania premii w postaci odsetek. Możemy spróbować zainicjować z dzieckiem rozmowę o istocie inwestowania oraz wadze poczucia bezpieczeństwa finansowego w obecnych czasach tak, aby wiedziało, że jest to priorytetowa kwestia w zarządzaniu domowym budżetem.

Jak nauczyć dziecko oszczędności? Zdecydowanie najlepszym pomysłem będzie wykorzystanie do tego celu skarbonki, a z czasem młodzieżowego konta oszczędnościowego. Posiadanie własnych pieniędzy jest niezwykle satysfakcjonujące dla malucha, ale mimo wszystko warto go zachęcać do oszczędzania i na każdym kroku dawać dobry przykład (np. uzupełniając słoik na drobne). Niewątpliwie dobrym pomysłem będzie również zaoferowanie dziecku lokaty, która wiązać się będzie z określoną korzyścią (oprocentowaniem lub z góry określoną nagrodą).

3. Pamiętaj o inwestowaniu

Posiadanie oszczędności to niezwykle pożądany stan, jednak nie należy zapominać o inwestowaniu. Oszczędności powinny być duże na tyle, by pozwoliły się utrzymać przez okres kilku miesięcy. Wszelkie nadwyżki warto inwestować, co pozwoli znacznie dynamiczniej pomnażać majątek. Lekcja inwestowania to doskonały moment na przedstawienie dziecku dostępnych produktów bankowych oraz alternatywnych sposobów pomnażania majątku (fundusze inwestycyjne, akcje, nieruchomości itp.). To również okazja, by podkreślić, że każda inwestycja niesie za sobą pewne ryzyko, którego należy być świadomym. Temat inwestowania jest często pomijany w edukacji szkolnej dzieci – przejęcie odpowiedzialności za jego wiedzę w tym temacie może pomóc mu lepiej odnaleźć się w dorosłym świecie finansów.

Inwestowanie to temat zarezerwowany dla dzieci posiadających stosunkowo dużą wiedzę finansową, dlatego nie warto zanadto spieszyć się z lekcją o pomnażaniu majątku. Dla wielu dzieci może być to temat zbyt abstrakcyjny, jednak dla nastolatków niewątpliwie bardzo interesujący. Wprawdzie lekcje przedsiębiorczości w szkole wprowadzają dzieci w świat inwestycji, jednak rodzice również powinni dołożyć swoją cegiełkę. Jak się za to zabrać? Można chociażby zalogować się do systemu bankowości internetowej i pokazać dziecku dostępne możliwości, a także produkty, które sami wybraliśmy (np. fundusze inwestycyjne czy obligacje). Doskonałym sposobem na naukę mogą być również najróżniejsze gry edukacyjne (planszowe bądź online).

4. Postaw na dywersyfikację

Nawiązując do ryzyka, które stanowi nieodzowny element każdej strategii inwestycyjnej, dobrze jest uświadomić dziecku, że istnieją sposoby na jego ograniczenie. Mowa chociażby o dywersyfikacji, a więc różnicowaniu portfela inwestycyjnego, w myśl przysłowia: „nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka”. Warto uwrażliwić go na kwestię różnorodności form inwestowania – lokat oszczędnościowych, akcji, obligacji, kruszców. Możemy połączyć to jednocześnie z edukacją finansową w tym obszarze, opowiadając dziecku o zaletach i wadach każdego rozwiązania.

Jak uchronić się przed utratą posiadanych oszczędności? Co robić, by nie stracić pieniędzy? Tego najłatwiej uczyć dziecko na przykładach z własnego życia. Wskazywać, że nierozsądnym działaniem jest lokowanie wszystkich pieniędzy w jeden produkt czy przedsięwzięcie. Otwartość rodziców w tej kwestii, a także zwracanie uwagi na pewne wydarzenia gospodarcze (np. kryzysy ekonomiczne, upadki skoków/para banków itp.) z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Jako że dywersyfikacja jest ściśle związana z inwestowaniem, w lekcji tej również niezwykle pomocne mogą się okazać ekonomiczne gry internetowe.

5. Pieniądze szczęścia nie dają

Pieniądze stanowią wprawdzie bardzo istotny aspekt życia, istotnie je ułatwiają, pozwalają na spełnianie marzeń, dają poczucie bezpieczeństwa i możliwość pomocy innym, jednak nigdy nie powinny stanowić celu samego w sobie. W hierarchii wartości malucha nigdy nie powinny zajmować zbyt wysokich pozycji. Pamiętajmy, że nic nie uczy lepiej niż praktyka i obserwacja tych, którzy przekazują nam określone wartości – z tego względu warto być dla dziecka przykładem i codziennymi wyborami pokazywać, że pieniądze nie są najważniejszą rzeczą w życiu.

Ucząc dzieci o pieniądzach należy uświadomić im, że nie wszyscy mieli w życiu tyle szczęścia co my. Pozostawiając dziecku swobodę w zakresie gospodarowania własnymi pieniędzmi, dobrze jest zasugerować przeznaczenie części środków na pomoc potrzebującym. Pokazując dziecku, że pomagając potrzebującym robimy coś dobrego, dajemy doskonały przykład. Prezentujemy postawę, którą maluch będzie w przyszłości naśladował.

Autorem wpisu gościnnego jest Jakub Górecki, redaktor portalu finansowego MySaver.

 
photo Freepik

You Might Also Like

3 komentarze

  • Reply JestemMama.pl Czerwiec 2, 2017 at 5:34 am

    A czy nie są to zbyt trudne tematy dla dzieci? W jakim wieku według Ciebie najlepiej zacząć takie rozmowy i tłumaczyć dziecku wartość pieniądza?

    Pozdrawiam! 🙂

    • Reply mamysprawy Czerwiec 2, 2017 at 12:03 pm

      ja na pewno zacznę w momencie, kiedy dziecko przyjdzie do mnie z pierwszymi większymi materialnymi marzeniami. I na pewno będę próbowała mu uświadomić, że wielu rzeczy nie można mieć ot tak, od ręki. Będę starała się ustalić z nim jakiś plan działania i na pewno będę go w tym wspierać. Nie dam mu do ręki skarbonki i zbieraj. Bo dla dziecka okres oczekiwania jest męczący. A potem wszystko czas pokaże. 🙂

  • Reply Zoio.pl Czerwiec 23, 2017 at 8:10 am

    Dla dzieci nie ma tematów trudnych, co najwyżej za nudne. 🙂 To jeden z tych tematów, które towarzyszyć temu człowiekowi będą codziennie, i nie powinniśmy się tego wstydzić. Zabrać dziecko do banku, pozwolić trzylatkowi bawić się monetami z różnych krajów… niech się obudzi wewnętrzny Sknerus McKwacz!

    Pozdrawiam i zapraszam na: zoio.pl

  • Leave a Reply