Dziecko

Bajki, które zabieramy na wakacje

Lipiec 13, 2017

Dzisiejszy wpis nie będzie dotyczył konkretnych bajek, które możecie zabrać w podróż, nie znajdziecie tutaj żadnych recenzji.  Nie będę też roztkliwiać się nad tym, czy bajki są dobre czy nie, dla naszych dzieci. Najważniejsze, że są i chwała im za to. Ja nasze wakacje i podróż autem zamierzam przetrwać bezboleśnie i bezstresowo. Będę jadać w restauracji  nożem i widelcem, nie biegając  między stolikami. I mam na to tak banalny patent, że postanowiłam się z Wami nim podzielić.  Zwłaszcza, że rok temu miałam podobny plan, lecz kilka kwestii mnie zawiodło. I w dodatku powiem Wam jak to zrobić całkowicie za darmo. Będziecie mieć bajki w najlepszej jakości i w dodatku bez potrzeby łączenia się z Internetem :). 

Bajki w podróży 

Niby sprawa całkiem prosta. Zaczyna być nieciekawie, dziecko się nudzi, robi się niewygodnie. Wyciągamy telefon lub tablet i puszczamy baje prosto z Internetu. I wtedy bęc, okazuje, że Internet mamusi nie hula jak powinien. I atmosfera robi się jeszcze gorsza. No to zabieramy Internet tatusiowi, coś tam krzyczy, że ma mało tych giga i w ogóle. Po chwili okazuje się, że faktycznie miał mało… 

No to ściągamy!

Nie jestem w tym mistrzem. Może to i lepiej, bo większość możliwości ściągania jakie znam, z pewnością jest nielegalna. W zeszłym roku tak ściągałam, że ściągnęłam, aż dwie bajki trwające po 20 min,  I oglądaliśmy je w kółko przez jakieś 100 km. Były w tak tragicznej jakości, że mdliło mnie od patrzenia i słuchania w kółko tych samych piosenek. 

Kupić trzeba! No przecież 

I będzie dobra jakość  i nikt nas nie zamknie za nielegalne poczynania i nasz Internet na tym nie ucierpi. To jakieś wyjście jest.  

Tylko, że ja Wam powiem jak to zrobić bez kupowania, bez tracenia limitu Internetu, w najlepszej jakości i w dodatku wszystko będzie pięknie posegregowane. 

Netflix to Internetowa wypożyczalnia, która posiada w swojej ofercie filmy, seriale, ale też bajki dla dzieci. Logując się na platformie, zakładacie dla każdego członka rodziny osobne konto. Netflix zapamiętuje, co oglądaliście ostatnio i w którym momencie skończyliście ( jeśli np przerwiesz w trakcie), dla mnie bardzo fajna opcja. Profil dziecięcy oznaczamy jako Strefę Kids, dzięki czemu, dziecko będąc na swoim profilu, nie ma możliwości wejść w inne treści, które byłyby dla niego nieodpowiednie. Mamy puszczające dzieciom bajki na YouTubie znają z pewnością ten problem, cały czas z boku wyświetlają się inne propozycje do oglądania i tak z bajek, dziecko może trafić na jakiś chińskich dziwolągów, a w dodatku cały czas jest napastowane reklamami. 

Ta opcja fajnie sprawdza się w domu. Jak natomiast korzystać z Netflixa w podróży? Ściągamy aplikację Netflix na tablet lub smartfon i wybieramy ulubione bajki naszego dziecka. Większość z nich ( nie wszystkie) w prawym dolnym rogu ma ikonkę pobierz, bajki odcinkowe mają tę ikonkę przy poszczególnych miniaturkach. Wystarczy, że naciśniecie taką ikonkę i pobieranie samo się rozpocznie. Ja wybrałam jedną bajkę długometrażową na deszczową pogodę, którą będziemy mogli obejrzeć razem, kilka bajek odcinkowych i filmiki o zwierzakach, tak aby było różnorodnie. Bajki znajdziecie w zakładce Pobrane pliki. Bardzo ważna sprawa, bajki pobierają się na aplikację na danym urządzeniu. Jeśli będziecie korzystać i z tabletu i ze smartofona, musicie pobrać bajki i tu i tu. I to co podoba mi się najbardziej, bajki, które są już pobrane możecie oglądać bez dostępu do Internetu ! 

Pierwszy miesiąc na platformie Netflix macie za darmo, także możecie go przetestować właśnie na wakacjach ! 

Teraz jedyne co może Was zawieść to sprzęt, który może wyładować się w najmniej oczekiwanym momencie. Jestem i na taką ewentualność przygotowana. Tak jak zrobiłam listę bajeczek na nasz wyjazd, tak również przygotowałam książeczki, które są aktualnie naszymi ulubieńcami i potrafią równie skutecznie zająć uwagę naszego Antka jak bajki (ale wtedy nie zjemy już obiadu). Napiszcie w komentarzach, czy chcecie też wpis z książeczkami. 

netflix

Dla siebie też coś ściągnęłam. Szczerze powiedziawszy mam nadzieję, że Antek połowę drogi prześpi, a drugą połowę będzie podziwiał widoki za oknem. A ja w tym czasie nadgonię swoje seriale dokumentalne o najlepszych szefach kuchni  Chef’s Table

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply