Dziecko

czym skutecznie zająć dziecko? 5 patentów i KONKURS !!!!!!

Marzec 15, 2017

Są takie momenty w życiu każdego rodzica, kiedy potrzebuje chwili dla siebie, może chciałby zrobić zupę, odkurzyć, poprasować, albo zwyczajnie poleżeć na kanapie i obejrzeć Youtuba jak za dawnych czasów. Jednak zanim to nastąpi trzeba zabrać dziecku telefon i dać mu inne, lepsze, bardziej kreatywne zajęcie. Trafiło mi się dziecko, które potrafi bawić się samo. Nawet teraz, kiedy piszę ten post, mój Antek właśnie ładuje ładowarką resoraki na ciężarówkę. Jednak i te piękne momenty kiedyś się kończą. I wtedy moje dziecko biegnie do mnie z nadzieją na  bajki na telefonie. Myślicie, że się nie uginam? Uginam się i to nawet za często. Ale jak już wyczerpie się limit bajek dla równowagi i zdrowia psychicznego szukam mu też innych zajęć. Niektóre z nich ratują mnie z najgorszych opresji, jak foszki i smutki dwulatka. Oto 5 moich patentów na to, aby skutecznie zająć dwulatka. A na samym dole mam dla Was niespodziankę :).

 1. Nowe kolorowanki bez wychodzenia z domu 

Moje dziecko uwielbia malować. Do tego nie muszę go namawiać. Czasami sam znudzony wcześniejszymi zajęciami wyciąga blok i kredki. Jednak i tą czynnością z czasem traci zainteresowanie. Wtedy staram się mu urozmaicić malowanie. W Internecie znajdziecie całe mnóstwo  malowanek lub zadań gotowych do wydrukowania. Nasze kolorowanki i labirynt znajdziecie na stronie Tygryski.pl

 2. Zabawki jak nowe

Jestem okropną matką, chowam przed dzieckiem zabawki:). Ba! Czasami wręczam mu je w torebce na prezenty i udaje, że to coś nowego. I jakby tego było mało moje dziecko jeszcze w to wierzy. Sama czasem jestem w szoku co kryje nasza szafa. Pomysł może wydawać się okrutny na pierwszy rzut oka, ale ta metoda naprawdę działa i to jest najlepszy sposób, aby zabawki nie były porozrzucane po całym mieszkaniu i zdekompletowane. Dlatego większość zabawek przechowuje w oryginalnych opakowaniach, a jeśli się zniszczą szukam im zastępczych pudełek.  A taką „nową” zabawką moje dziecko potrafi bawić się przez pół dnia. Podobnie robię z książkami, które wymieniam co jakiś czas.

 3. Masa solna

Ta zabawa niestety wymaga późniejszego sprzątania, ale ile przy niej jest radochy. To mój patent na długotrwałe zajęcie mojego dziecka.  Zabawę najlepiej urozmaicają  wszelkiego rodzaju foremki do wykrajania kształtów, wyciskarki i wałek. Starszym dzieciom możecie odmierzyć jedynie składniki i same mogą wyrobić  masę.

Co potrzebujesz:

  • 1 szklankę soli
  • 1 szklankę mąki
  • 1/3 szklanki wody

Wszystko należy połączyć i wyrobić.

 4. Nie brudzące farby

Już kilka razy zostawiłam moje dziecko sam na sam z farbkami. To był ten moment, kiedy odwróciłam się, aby zamieszać zupę w garnku… No było kolorowo, wszędzie. Dlatego wymyśliłam zabawę farbkami, które nie brudzą. A w sumie to Antek po części ją sam wymyślił, kiedy zainteresowała go folia naciągnięta na talerzyku z szynką.

Co potrzebujesz:

  • deseczkę ( nie martwicie się będziecie mogły ją wciąż używać)
  • folię spożywczą
  • farbki plakatowe w tubkach

Zabezpieczcie deseczkę owijając ją folią, następnie zróbcie kilka kolorowych plamek i znów owińcie deseczkę folią, najlepiej dwa razy. Możecie dać dziecku zadanie, np: kolor różowy i żółty mają się ze sobą spotkać, a kolor niebieski nie. Dziecko za pomocą palca ma rozcierać tak kolory, aby się spotkały. Można też tak rozmieścić kolory, aby odpowiednio je rozcierając powstał kwiatuszek. Po skończonej zabawie wystarczy, że przetniecie folię nożyczkami w miejscu gdzie nie ma farby i wyrzucicie ją do kosz. Gwarantuje, że nie wybrudzicie się przy tym ani trochę. A jeśli chcielibyście jednak zachować rysunek, odfoliujcie deseczkę tak, aby dostać się do farby i odciśnijcie arcydziełko na kartce papieru.

 5. Słodkie przekupstwa 

Kiedy powyższe metody wyczerpią swoją moc, mam jeszcze jednego Asa w rękawie, który gwarantuje totalną ciszę w domu :). Także jeśli musicie wykonać jakiś ważny telefon, to polecam ten sposób. Wasze dziecko na  najbliższe pół godziny całkowicie o Was zapomni. Ta metoda również poprawia humor i pomaga zapomnieć o wszelkich smutkach. Z racji tego, że moje dziecko jest alergikiem, większość kupnych słodkości odpada (odpadają też ze względu na nieciekawy skład).  Wiadomo jednak, że kupne słodycze wzbudzają o wiele większe zainteresowanie niż domowe wypieki, ale na całe szczęście udało mi się znaleźć kompromis. U nas najlepszym słodkim przekupstwem są zatem kukurydziane Tygryski, tzw. pałki, maczane w gorącej rozpuszczonej gorzkiej czekoladzie. Sama uwielbiam podjadać je w takim zestawieniu. I tak jak pisałam wcześniej ten chrupkowy deser mogą jeść również dzieci nie tolerujące mleka i jego produktów, glutenu czy jajek, a rodzice alergików wiedzą najlepiej, jak ciężko na szybko wymyślić deser bez alergenów.

Co potrzebujesz:

  • chrupki Tygryski tzw. pałki
  • kilka kostek gorzkiej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej

Uwaga! Uwaga! Wspólnie z Tygryskami, przygotowaliśmy dla Was  konkurs. Zapraszam Was do zabawy :).

 

powodzenia 🙂

Ps. Twój komentarz powinien dodać się automatycznie, ale może też trafić do Spamu. Nie martw się wyciągnę go stamtąd :). Ale jeśli Twój komentarz nie pojawi się tutaj w przeciągu kilku godzin, napisz do mnie !
WYGRYWA Patrycja W. i jej pomysł z klamerkami :). Bardzo przypadł mi do gustu akurat ten patent, ponieważ mama ma chwilę dla siebie, w której może odsapnąć i się zrelaksować (nie chwilę dla siebie przy desce do prasowania), dziecko czuje bliskość rodzica, a w dodatku ćwiczy sprawność małych rączek. A po skończonej zabawie nie ma dużego bałaganu ! 

Oto pomysł na zajęcie malucha Patrycji :

„U nas doskonale sprawdzają się klamerki do wieszania bielizny:-) Gdy zobaczyłam, że synkowi ogromna radość sprawia przyczepianie ich do domowników, kupiłam dodatkowo kilka paczek w różnych kolorach. Teraz, gdy potrzebuję chwili relaksu np. przy książce, komputerze, tv czy po prostu chce w spokoju poplotkować z koleżanką przez telefon w ruch idą właśnie klamerki. Wyciągam z szafy kolorowe pudełko (klamerkami bawimy się tylko i wyłącznie w chwili gdy potrzebuję chwili dla siebie) zakładam wcześniej na siebie coś luźnego, żeby synkowi łatwiej było przyczepiać klamerki, kładę się na sofie a synek uruchamia wyobraźnie i robi z mamy różnego rodzaju potwory i strachy. Potrafi tak obwiesić mnie tymi klamerkami, że czasem na koniec zabawy, która trwa nawet ponad godzinę nie mogę się ruszyć bo jest ich na mnie tyle:-) Synek przy tym ma ogromną radość, gdy udaję potwora:-) Zabawy przy tym ma tyle że czasem mam wrażenie, że z zachwytu nad swoją twórczością zapomina o oddychaniu. A ja?
Okropna matka z jednej strony jestem zajęta sama sobą, a z drugiej nikt mi nie może zarzucić że nie spędzam w tej chwili czasu z synkiem na świetnej zabawie….:-) polecam każdej mamie”

 

Poproszę o dane adresowe na maila kontakt@mamysprawy.pl (koniecznie z maila, który został podany przy komentarzu). Gratuluję pomysłowości 😀

You Might Also Like

21 komentarzy

  • Reply Magda Matuszewska Marzec 16, 2017 at 8:24 am

    Przysyawiam podest do zlewu. Wlewam ciepła wode wrzucam plastikowe talerzyki i kubeczki, sztucce. Można wrzucić kilka zabawek do kąpieli. Młody Zawoja rękawy, zakłada fartuszek i dolewa sobie płynu (dobrze jak jest jakiś Eko żeby nie było problemów skórnych ) i pomaga zrywać. Ja siedzę przy stole w kuchni mam go na oku i pije gorącą kawę.

  • Reply aneta Marzec 16, 2017 at 9:56 am

    Mój synek uwielbia układać puzzle, a mamy ich trochę. Najbardziej lubi puzzle z których układa różne samochodziki. Oprócz układania puzzli często bawi się zrobionym przeze mnie piaskiem kosmetycznym. Dzięki tym zabawom mam sporo czasu na zrobienie kilku rzeczy w domu, wypicie kawy i na odpoczynek☺

  • Reply aneta Marzec 16, 2017 at 9:57 am

    Piaskiem kinetycznym

  • Reply Justyna Marzec 16, 2017 at 10:05 am

    Moje Skarby (5 i 6 lat) uwielbiają zabawę klockami Cliks. Jak potrzebuję czas dla siebie daję im je i proponuje konkurs na najciekawszą konstrukcję. Tym sposobem powstała już zbroja rycerska, spódniczka, korona z berłem, kaloszki itp. 😉 dzieci maja mega radość i ja też. Czasem robimy też przedstawienia. Możliwości zabawy nieograniczone…. a i mama lubi tą zabawę 😉

  • Reply Ania Marzec 16, 2017 at 8:55 pm

    Mój dwuletni synek uwielbia „gotować”. Mamy w kuchni specjalny pojemniczek wypełniony różnego rodzaju kaszami, makaronami i ryżem. Mały uwielbia bawić się taką mieszanką. Wyciąga z szafki garnki, miseczki i inne kuchenne gadżety (za moją zgodą oczywiście) i gotuje „mniam mniam”. Mieszanie, przesypywanie czy choćby sortowanie różnych makaronów pochłania go bez reszty, a ja mam wtedy trochę czasu dla siebie. 😊

  • Reply Mama Dominika Marzec 17, 2017 at 7:45 am

    Mój synek bardzo lubi grać w piłkę nożną 🙂 może spędzić cały dzień z piłką , ale czasem robi odpoczynek i bawimy się masa solna tworząc przeróżne figurki , auta , piłki 😉 lubi także robić różne obrazki z ryżu ,kaszy które sypiemy na kartkę papieru którą jest pokryta klejem . Oo ! I zabawa w tunelu też należy do ulubionych 🙂

  • Reply Anna Kowal-Gąska Marzec 17, 2017 at 6:18 pm

    Kiedy potrzebuję chwili dla siebie, włączam córeczce płytę z Bajkami- śpiewajkami a do tego wyciągam farby i kilka czystych kartek, zakładam jej fartuszek i robię co potrzebuję a Kasia przepada dosłownie, uwielbia malować a jeśli ma jeszcze wolną rękę…to już szaleje na całego;) Lubi malować pędzlami ale malowanie paluszkami to jest to! A i przy okazji powstaje dużo wyjątkowych dzieł które skrzętnie chomikuję by Kasia miała pamiątkę:)
    anya_86@wp.pl
    Anna K-G

  • Reply Klaudia Marzec 17, 2017 at 8:12 pm

    Ekstra pomysły 🙂

  • Reply MONIA Marzec 18, 2017 at 6:49 pm

    Moje dwie córeczki chętnie:
    1. Koloruja
    2. Układają puzzle
    3. Karoton po butach obklejaja gazetami
    4. Mają zestaw lekarza I badają swoje misie i lalki
    5. Dodatkowo bawią się piaskiem

  • Reply ALe Marzec 18, 2017 at 7:58 pm

    Moja 15 miesięczna córeczka bierze książkę- otwiera na stronie z wierszykiem o „poszczekalni”, pokazuje palcem na różne pieski i robi „hau hau” i trwa to ok pół godziny 😊 lubi też rysować, ale wtedy muszę mieć na nią oko, bo czasem chce przetestować nowe powierzchnie- ostatnio zasmarowała mi całe okno. Mamy też zestaw magnesów zwierzątek i bardzo absorbuje ją przenoszenie ich z lodówki na zmywarkę oraz sprawdzanie do czego się przyczepią 😊

  • Reply Edyta Marzec 18, 2017 at 8:17 pm

    Chwilę dla siebie mam wtedy, gdy moja 4,5-letnia córeczka bawi się pet shopami w przedszkole, ustawia ich, układa różne scenki i robi przedstawienie dla swojego 6-cio miesięcznego braciszka. On uwielbia, gdy siostrzyczka bawi się zabawkami, coś się dzieje, jest mnóstwo śmiechu i radości. Dodatkowo wspaniałą atrakcją jest wspólna naprawa „uszkodzonych” zabawek wspólnie z tatą. Gdy tata wraca z pracy wyciąga swój zestaw narzędzi, a z kolei Ola swoje narzędzia „zabawkowe”.

  • Reply Mama Ignasia Marzec 19, 2017 at 7:53 am

    Ignaś lubi bawić sie samodzielnie zrobionym „piaskiem kinetycznym”. Na poczatek rozkladamy dużą folie, zabezpieczajac podloge😊wysypujemy mąkę i dolewamy do niej olej, wyrabiamy, zagniatamy, ubijamy stópkami, można dolac troche wody np truskawkowej z czerwonym barwnikiem spożywczym w ten sposob uzyskamy kolorowy i zapachowy „piasek”.Czasami bawimy sie w plaże, robiac babki i stawiajac zamek, innym razem używając kuchennych foremek robimy ciastka ozdabiajac je np. kasza, makiem…mozna lepić pierogi, uczywajac foremek do pierogów, jako farsz używamy kasze, ryz, groch…
    Kolejna uważam ze świetna zabawa to zapamietywanie i odnajdywanie dźwięku. Do jednkowych białych buteleczek(po jogurtach pitnych) wsypuje taka sama ilość do dwuch kaszy,kolejnych dwuch maku, kolejnych grochu, ryżu, fasoli… robie po dwie identyczne grzechotki (dwie butelki tylko z makiem, dwie tylko z kasza…)zabawa polega na odnalezieniu odpowiedniego drugiego dźwięku, bawiac sie razem odkrecamy i sprawdzamy, ale mozna pod spodem oznaczyc obie butelki jednkowym kolorem 😊
    Milej zabawy,
    Pozdrawiamy

  • Reply Żaneta Bomba Marzec 20, 2017 at 9:55 am

    Czym skutecznie zająć uwagę Dziecka? Zabawami kreatywnymi. Czyli takimi, które wymagają od niego skupienia a jednocześnie są gwarancją rozbudzania wyobraźni. U nas najlepiej sprawdza się wycinanie, wyklejanie, malowanie. Każdy wspólny weekend poświęcamy właśnie na takie zabawy, a ich efekty, można obejrzeć na naszym blogu : http://mother-andson.blogspot.com/search/label/zabawy%20w%20domu

  • Reply DorotaG Marzec 20, 2017 at 10:23 am

    My łączymy przyjemne z pożytecznym i nie musimy wychodzić z domu ! Ja, mama zamawiam w sieci kilka ważnych rzeczy. następnego dnia kilka pudełeczek przynosi nam kurier. Najciekawsze zaczyna sie gdy pudełka są już puste.. i moja 3 latka może zrobić z nimi co chce…. Jakaś przekąska w trakcie tej zabawy typu Tygryski bardzo wskazana a maleństwo ma dłuży czas ciekawe zajęcie wchodzi do / na/ dookoła pudeł w nich układa zabawki robi misiom poczęstunek .. a mamusia spokojnie ogląda co kupiła i pije kawe. 😛

  • Reply Patrycja Marzec 20, 2017 at 4:41 pm

    U nas doskonale sprawdzają się klamerki do wieszania bielizny:-) Gdy zobaczyłam, że synkowi ogromna radość sprawia przyczepianie ich do domowników, kupiłam dodatkowo kilka paczek w różnych kolorach. Teraz, gdy potrzebuję chwili relaksu np. przy książce, komputerze, tv czy po prostu chce w spokoju poplotkować z koleżanką przez telefon w ruch idą właśnie klamerki. Wyciągam z szafy kolorowe pudełko (klamerkami bawimy się tylko i wyłącznie w chwili gdy potrzebuję chwili dla siebie) zakładam wcześniej na siebie coś luźnego, żeby synkowi łatwiej było przyczepiać klamerki, kładę się na sofie a synek uruchamia wyobraźnie i robi z mamy różnego rodzaju potwory i strachy. Potrafi tak obwiesić mnie tymi klamerkami, że czasem na koniec zabawy, która trwa nawet ponad godzinę nie mogę się ruszyć bo jest ich na mnie tyle:-) Synek przy tym ma ogromną radość, gdy udaję potwora:-) Zabawy przy tym ma tyle że czasem mam wrażenie, że z zachwytu nad swoją twórczością zapomina o oddychaniu. A ja?
    Okropna matka z jednej strony jestem zajęta sama sobą, a z drugiej nikt mi nie może zarzucić że nie spędzam w tej chwili czasu z synkiem na świetnej zabawie….:-) polecam każdej mamie.

  • Reply Angelika Marzec 20, 2017 at 8:51 pm

    Moje dzieci ciężko zająć czymś na dłużej ale ostatnio stało się coś co mnie bardzo zaskoczyło. Mianowicie kurier przyniósł paczkę dla mnie ,ale przesyłka zabezpieczona była folia babelkowa , chłopaki usiedli na łóżku jeden trzymał jedna stronę a młodszy druga i strzelali babelkami Zajęci byli ponad pół godziny sama byłam zdziwiona że zwykła folia a ja miałam pół godziny dla siebie

  • Reply Mama Diana Marzec 20, 2017 at 9:45 pm

    My często malujemy farbkami „na czysto”;-) potrzebujemy kartkę A4, farby w rynkach, foliową koszulkę oraz taśmę klejącą. Na kartce robimy kleksy farbami, następnie kartkę delikatnie pakujemy do koszulki i zaklejamy taśmą. Dla lepszego efektu możemy przykleić kartkę na szybę, np.drzwi balkonowe:-) dziecka nie ma, a i rysunki są dziełami sztuki;-)) polecam

  • Reply Zwykła Matka Marzec 22, 2017 at 11:07 am

    Kolorowanki, ksiażki, gry i do tego lekka przekąska w postaci chrupek, wafli ryżowych czy owoców i dziecko mam szczęśliwe 🙂

  • Reply edziak76 Marzec 23, 2017 at 4:15 pm

    Znaleźć zabawkę która na dłuższą chwile dzieci zajmuje,
    sprawia że nasza wyobraźnia już niespodziewane plany snuje
    i tak właśnie by nie zwariować przy mojej trójce dzieci szalonych,
    szukałam i ja długi czas sposobów na ich zajęcie sprawdzonych 🙂

    I jak wiadomo najbardziej cieszy dzieci folia bąbelkowa,
    bo do kreatywnej zabawy, nawet na kilkadziesiąt minut jest odlotowa!
    Tak więc wymyśliłam zabawę która jest teraz moim zbawieniem,
    a która wspiera dzieci kreatywności i pomysłowości ramieniem 🙂

    W papierniczym kupiłam bloki duże kartonowe a w dodatku,
    folię malarską by na podłodze nie mieć niespodziewanego wypadku.
    I tak rozkładam w salonie folię na ziemi, mocuję taśmą by się nie ruszała,
    układam kartony, farbki , pędzelki jak każda z moich Niuni chciała!

    Na stopy zakładam im folię bąbelkową (takie superowe skarpety) to samo na rękę,
    dzieci moczą nóżki i rączki w farbie, tworząc super kreatywne obrazy-super mamy scenkę!
    I tak odbijając folię z rączek i nóżek na kartonie bawią się doskonale
    a ja? mogę spokojnie czytać książkę, malować paznokcie i nie bać się wcale!

    Zawsze układam ich w zabawie tak, by mimo swojego odpoczynku mieć na nich oko,
    a właśnie taka zabawa z folią i farbami jest naprawdę spoko 🙂
    I powiem Wam że to właśnie ten skuteczny sposób pozwolił mi NIE ZWARIOWAĆ
    bo właśnie ta zabawa może chęć odpoczynku mamy naprawdę dobrze szanować !

    T TO właśnie zabawa która zajmuje dzieci a mi daje czas dla siebie,
    Y YES! Gdy pierwszy raz pokazałam ją dzieciom, zarówno one jak i ja, czuliśmy się jak w niebie!
    G GŁÓWNYM atutem tej zabawy jest folia bąbelkowa i farba która myślenie kreuje
    R ROZRYWKA gwarantowana, a każde z dzieci swoje obrazi na kartonie snuje.
    Y YUPII! Gdy to widzę mam ochotę krzyczeć bo wreszcie czeka mnie chwila wytchnienia,
    S SPONTANICZNA zabawa, która spełnia nasze marzenia.
    K KOCHAM dzieci, lecz czasem przydaje mi sie taka chwila dla siebie
    I I tak właśnie chciałabym abyć spróbowała tego sposobu u Ciebie 🙂

    Uważam, że ten sposób zabawy jest cudowny i jeszcze nie spotkałam dziecka kórego by nie zainteresowała (a odgapiła odemnie tą zabawę siostra, bracia i koleżanki u swych dzieci, i… działa 🙂 🙂 )

  • Reply MAMA MAI Marzec 24, 2017 at 5:31 pm

    Moja córka (2 latka) ustawia w kolejce jeden za drugim dinozaury. Zajmują miejsce od salonu do jej pokoju. to zajmuje też trochę czasu. Potem wszystkie układa w swoim łóżeczku, a następnie wrzuca je z łóżeczka do miski próbując trafić 🙂 Mam 30 minut dla siebie 🙂

  • Reply Marysia Marzec 28, 2017 at 6:41 pm

    Ciekawe pomysły! Wypróbuję ze swoim dzieckiem 😉

  • Leave a Reply