Dziecko

po co nam szkoła rodzenia ?

Kwiecień 18, 2015

Zapisaliśmy się do dwóch szkół rodzenia. Jedna bezpłatna. Zajęcia odbyły się w jeden weekend. Ja mogłam skorzystać z trzech darmowych masaży, mogłam uczestniczyć trzy razy w tygodniu w ćwiczeniach.

Druga kosztowała 300 zł. Zajęcia odbywały się dwa razy w tygodniu. Największym plusem tej szkoły były zajęcia ze specjalistami. Z psychologiem, z pediatrą, z neonatologiem, itd…nawet z panem, który prowadzi kurs pływania dla noworodków. Był kurs chustonoszenia i masaż Szantala.

Co dało nam uczestnictwo w dwóch szkołach?

Mogliśmy sobie uświadomić jak różne mogą być sposoby i szkoły obchodzenia się z niemowlęciem. Chociażby tak błahy problem jak kąpiel niemowlaka. Codziennie? Raz w tygodniu? Może raz w miesiącu? Później w czym? Może w niczym??

Dla kogo jest szkoła rodzenia?

Dla kobiet w ciąży????  Też, ale moim zdaniem przede wszystkim dla mężczyzn. Jeśli nie zapiszesz się do szkoły rodzenia to ta wiedza, czy umiejętności jakoś same Ciebie znajdą. Kobieta już jako mała dziewczynka jest przyzwyczajana i obyta z tematem ciąży. Wiele tematów poruszysz na wizytach, coś na pewno poczytasz. A przede wszystkim jesteś kobietą i masz instynkt, który podpowie Ci co robić. Oczywiście coś na pewno Cię zaskoczy, ale nawet 10 kursów Cię przed tym nie uchroni.

Z facetami jest trochę inaczej. I chociaż „posiadam egzemplarz”, dla którego nie ma tematów tabu, myślę, że wiele skorzystał chodząc do szkoły rodzenia. Mężczyźni chyba czują się troszkę wyobcowani w temacie. Oni nawet jeśli bardzo chcą to troszkę nie wiedzą jak się zachować. Myślę, że należy dać im szansę obycia się z tematem. Zwłaszcza jeśli chcesz, aby Twój partner ma być z Tobą w trakcie porodu. Nie zapomnę, jak rozczulił mnie widok mojego D., kiedy został wpuszczony do mnie na salę. Nie wiedział, po której stronie łóżka może stanąć, tak bardzo nie chciał przeszkadzać i w żadnym wypadku nie chciał mnie zdenerwować (a wspomnę tylko, że nie miałam bóli i atmosfera nie była stresująca).

W szkole rodzenia prowadzące uświadamiają mężczyznom jak ważną rolę pełnią teraz u boku kobiety. Mogą poczuć się pewniej, a przede wszystkim potrzebnie. A jeszcze jak taki delikwent zostanie pochwalony za rewelacyjne trzymanie lalki w kąpieli lub jej przebieranie. Och jak oni wszyscy byli z siebie dumni. Jeden chciał być lepszy od drugiego. I do dziś kąpiel Antka to niezwykłe i wyjątkowe wydarzenie. A najbardziej lubiłam pytanie położnych, czy masowali przyszłe mamuśki:).  I już nie musiałam się prosić.

Na zajęciach poruszanych było również wiele tematów, związanych z decyzjami jakie powinniśmy podjąć po urodzeniu się dziecka. Chociażby na co szczepić? Temat rzeka, bardzo ważny, gdzie decyzja powinna należeć do obojga rodziców. Wracając do domu po każdych zajęciach mogliśmy przedyskutować każdy temat. Myślę, że gdybym sama chodziła do szkoły rodzenia, lub nie chodziła bym, a wiedzę czerpała tylko z książek, nie udałoby nam się obgadać tak wielu spraw. I tak z tygodnia na tydzień wszystko co dotyczyło mnie, mojej ciąży, naszego dziecka zaczynało dotyczyć NAS.

I choć nigdy nie lubiłam określenia, „jesteśmy w ciąży” muszę przyznać, że czułam, że byliśmy w tej ciąży dzięki szkole rodzenia bardziej razem.

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Reply Paulina Kwiecień 22, 2015 at 10:27 am

    Świetny wpis! Czekamy na więcej 🙂

  • Reply Krzysiek z Misją Lipiec 29, 2015 at 6:15 am

    Oby jak najwięcej przyszłych ojców przeczytało ten wpis. Zgadzam się z nim w 100%, sam uczestniczyłem w zajęciach ze szkoły rodzenia i jestem zdania, że bardzo mi one pomogły. Jak sama wspominasz, kobiety w jakimś stopniu od dziecka są przygotowywane do roli matki. Zabawa z lalką bobasem może nie jest edukacją najwyższych lotów, ale zawsze to coś. Nas zwykle i to ominęło, dlatego okazja nauczenia się tego i przetestowania ‘’na sucho’’, zanim w naszych rękach pojawi się prawdziwe dziecko, jest moim zdaniem bezcenna. Zapraszam do siebie na bloga gdzie także opisuje swoje doświadczenia ze szkoły rodzenia i pozdrawiam serdecznie. Krzysiek

    • Reply mamysprawy Sierpień 1, 2015 at 7:20 am

      oj chętnie poczytam jak to jest z perspektywy mężczyzny!!

  • Reply Kora Sierpień 7, 2015 at 2:33 pm

    Nie wiedziałam, że szkoła rodzenia może mieć taki duży wpływ na faceta, jak mówisz. Możesz opisać trochę szerzej, jak wyglądały „zajęcia”? Chyba się wybierzemy, bo bobasek już nie tylko w planach 🙂 Pozdrawiam, Kora.

    • Reply mamysprawy Sierpień 7, 2015 at 8:49 pm

      Hej 🙂 Ja spodziewałam się, że będziemy głównie przebierać te laleczki. Aaaa okazało się, że poruszaliśmy naprawdę istotne kwestie. Poród został omówiony od tej brudnej strony…. I myślę, że to jest ważne, że jeśli facet ma być z Tobą obecny przy porodzie. Zmierzycie się z tym na sucho. Dla mnie ważną kwestią był też temat szczepień, bo nie miałam o tym zielonego pojęcia. Moja znajoma np idąc z dzieckiem na pierwsze szczepienie nie miała pojęcia o tym, że jest coś takiego jak szczepionki skojarzone. Położne przyniosły nam też takie karty z pytaniami, jakie zadawał lekarz podczas przyjęcia. Myślę, że naprawdę mało co mnie zaskoczyło dzięki temu, że chodziliśmy do szkoły rodzenia. Jak będziesz mieć jeszcze jakieś pytania to pisz:)

  • Reply Aśka Marzec 22, 2017 at 5:25 pm

    Szkoła rodzenia jest bardzo potrzebna przyszłym rodzicom i celowo tu mówię rodzicom, bo mężczyźni też powinni tam być z nami. Wiele można się dowiedzieć i przygotować na przyjście dziecka.

  • Leave a Reply