Przejdź do treści

czy to jesień już – kokilki wypełnione śliwkami pod słodką kruszonką.

  • przez

Już było mi źle i wszystkim dookoła zakomunikowałam, jaka jestem nieszczęśliwa z okazji nadchodzącej jesieni.  Wyciągnęłam kalosze, ciepłe swetry, w szafkach schowałam całe lato w postaci spodenek, cienkich bluzeczek, sukienek i japonek. Zarządziłam złożenie basenu, żeby już mi czasem nie przypominał, że lato wróci dopiero za 9 miesięcy. Przygotowałam się na szaroburą pogodę, deszcz, chlapę, krótkie dnie i jesienną depresję. A tu… A tu mamy piękną złotą jesień, bez wiatru, deszczu, za to w pięknych kolorach, słoneczną i taką spokojną.  Chyba zapomniałam, że i ta pora roku ma swoje uroki. W samo południe można posiedzieć na tarasie bez mrużenia oczu i potrzeby chowania się w cień.

Na ten jesienny czas mam dla Was prosty, wręcz banalny przepis, idealnie pasujący na tę właśnie porę roku – śliwki pod kruszonką pieczone w  kokilkach.

 dsc07394

dsc07404

kokilki

dsc07412

śliwki pod słodką kruszonką

dsc07602

Składniki 

owoce na 4 kokilki: 

ok. 1/2 kg śliwek 

4 łyżki brązowego cukru lub ksylitol 

2 łyżeczki cynamonu 

kruszonka (na dwie porcje, drugą połowę zamrażam w lodówce na następny raz)

150 g mąki 

70 g brązowego cukru lub ksylitolu 

70 g masła 

 

Śliwki myjemy, wyciągamy pestki i kroimy w drobną kostkę. Kokilki muszą być wypełnione po brzegi owocami, ponieważ podczas pieczenia śliwki i tak zmniejszą swoją objętość. Każdą porcję posypujemy jedną łyżką cukru i odrobiną cynamonu.

Wszystkie składniki na kruszonkę łączymy i wyrabiamy. Ciasto dzielimy na dwie kule i wkładamy do zamrażarki. Jedna część zostaje na następny raz, a drugą wyciągamy po ok. 20 minutach. Lekko zamarznięte ciasto trzemy na tarce o dużych oczkach,

Pieczemy w temp. 180 stopni przez 30 min. Śliwki będą dosyć mocno bulgotać, dlatego dobrze będzie podłożyć blaszkę na spód piekarnika.

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi postami? Polub mój fanpage o tutaj.

Instagrama też mam :) tu 

2 komentarze do “czy to jesień już – kokilki wypełnione śliwkami pod słodką kruszonką.”

  1. Deserek wyglada przepysznie. Na mojej działce rosną dwie duże śliwki, praktycznie codziennie chodzimy, aby zebrać wiadereczko świeżych owoców. Powoli konczyły mi się już pomysły na to co z nimi zrobić ( w końcu ile razy w tygodniu można smażyć powidła śliwkowe….). Ten przepis jednak wygląda na bardzo apetyczny i juz wiem chyba co dzisiaj po południu przyrządzę na podwieczorek.

Możliwość komentowania została wyłączona.