Dom, Dziecko

urodziny z motywem straży pożarnej – najlepsza impreza naszego 3 latka

Wrzesień 7, 2017

Samo organizowanie przyjęcia urodzinowego to już kawał roboty, a dodatkowo zrobienie z tego wydarzenia, relacji na bloga to już całkowicie inna bajka. Między witaniem gości, ogarnianiem 3 latka i proponowaniem kawy, trzeba pamiętać o tym , aby sięgnąć w między czasie po aparat. I czy tego chcemy czy nie, czy to akceptujemy czy nie, cykanie fotek na bloga różni się od robienia zdjęć do albumu rodzinnego ( chociaż staram się, aby zdjęcia w naszym albumie również nie były niechlujne). I tu nie chodzi o to, że chcę coś przed Wami ukryć. Kiedy w głowie kiełkuje mi pomysł na wpis, zaczynam układać sobie plan i robię listę rzeczy, które chciałabym Wam pokazać. Bo jeśli to wpis o urodzinach z motywem straży pożarnej, to nie powinno w nim być zdjęć mojego bałaganu w kuchni. Tak po prostu, i muszę o tym pamiętać. 

I tak mając to na uwadze, oczywiście wszystko poszło nie tak jak chciałam, coś postawiłam bliżej, a coś dalej, przez co, nie było widoczne na zdjęciach. Aparat przy szaroburej pogodzie całkowicie przestał mi łapać ostrość. A tort całkowicie rozczarował mnie smakiem i wyglądem. I choć moje blogerskie plany wzięły w łeb, potrafię wrzucić na luz w tej kwestii i po prostu cieszyć się rodzinnym czasem. Potem mam tylko więcej roboty. A wiecie co było najważniejsze i najpiękniejsze w tym wszystkim? Antek był całkowicie uradowany. Urodziny z jego ulubionym motywem straży pożarnej był  strzałem w dziesiątkę. Nawet Darek przyznał, że wycinanie i oklejanie atrapy bloku o 12 w nocy, to jednak nie był taki głupi pomysł. A dodatkowo ciocie sprawdziły się jako najlepsze animatorki. Ciocia Gosia nawet płonęła w naszym bloku, ale na szczęście Antoś ją uratował (kto oglądał na instastories?) . Ciocia Asia malowała śmieszne miny balonowym strażakom. Antek był zachwycony, kiedy śpiewano mu sto lat, dzielnie dmuchał świeczki, a potem kroił tort i nawet go roznosił. Teraz codziennie przed pójściem spać śpiewamy sobie sto lat, Antek oczywiście kończy, niech żyje, żyje nam … „Toś”. No i dekoracje, które widzicie na zdjęciach zdały egzamin najlepiej jak mogły, bo użytkujemy ich codziennie ( też mogliście zobaczyć na naszym insta stories tu).  Codziennie mamy akcje gaszenia pożaru. Dekoracje tak wymyśliłam, aby płomienie można zdejmować i przyklejać na nowo.  A oprócz dekoracji dla małego strażaka, były też słodkości pasujące do wystroju, galaretka w kolorach płomieni, płomienny napój i owoce w kolorach czerwonym, pomarańczowym i żółtym. I oczywiście muffinki, tym razem marchewkowe. Niebawem na blogu pojawi się przepis 😀

a nazajutrz, mały strażak już w akcji 🙂

Balon wóz strażacki tutaj

świeczki strażak tutaj

resztę dekoracji znajdziecie tutaj  

You Might Also Like

7 komentarzy

  • Reply Klocki.edu.pl Wrzesień 20, 2017 at 10:33 am

    Witam,

    Przygotowanie przyjęcia dla przyszłego strażaka to strzał w dziesiątkę. Nie tylko ze względu na zainteresowania dziecka ale tez i dla budowania szacunku dla zawodów tego tupu. Sądzę że w przyszłości tak kształtowane dziecko nie będzie miało problemu z podziękowaniem strażakowi czy policjantowi za służbę:)

    Wysiłek się opłaca. A nieprzespana noc czy nie do końca udany tort schodzą na dalszy plan:)

    Popieram takie inicjatywy!

    Pozdrawiam

  • Reply Hania Wrzesień 20, 2017 at 12:23 pm

    Super wyszło! Warto się zainspirować! 🙂
    Wszystkiego najlepszego dla Małego Strażaka! 🙂

    • Reply mamysprawy Wrzesień 26, 2017 at 3:40 pm

      dziękuję !!!!!! całujemy

  • Reply Alicja Wrzesień 21, 2017 at 7:03 am

    Jak mój synek ma urodziny, to każdy ubiera się elegancko (np. w sukienki takie jak te: https://sosimply.pl/odziez-damska/sukienki ). Teraz wiem, że można i nawet wypadałoby się wami zainspirować. Niech zdrowo rośnie mały strażak!

  • Reply Madzia Wrzesień 26, 2017 at 2:44 pm

    Wystrój jak z katalogu! 🙂

    • Reply mamysprawy Wrzesień 26, 2017 at 3:40 pm

      😀 dziękuję najlepszy komplement

  • Reply Kate Październik 6, 2017 at 1:47 pm

    ale super urodziny! Mały zapamięta je chyba na całe życie.

  • Leave a Reply